Kiedy i dlaczego obchodzimy uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata?

Kiedy i dlaczego obchodzimy uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata?

To potężne przypomnienie, kto nadaje sens całej historii. Odkryjmy razem głębię tego dnia, sięgając do jego korzeni i duchowego przesłania. Pozwólcie, że poprowadzimy Was przez tę fascynującą historię.

Królestwo nie z tego świata. Historyczne korzenie wielkiej uroczystości

Europa lat 20. XX wieku tonęła w chaosie. Po wielkiej wojnie, w ogniu narastających nacjonalizmów, faszyzmu i ateistycznego komunizmu, świat zdawał się budować swoją przyszłość bez Boga. Właśnie w tym zamęcie papież Pius XI, 11 grudnia 1925 roku, dał światu encyklikę Quas Primas. Był to dokument płomienny, odważny i proroczy.

Papieża Piusa XI diagnoza była jasna. Źródłem nieszczęść jest zaraza laicyzmu, czyli usuwanie religii i Jezusa Chrystusa z życia publicznego, z praw czy z edukacji. Odpowiedzią nie miały być jednak tylko apele polityczne. Papież postanowił uderzyć w samo sedno – w ludzkie serca i umysły. Ustanowił nowe święto dla całego Kościoła: uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata.

Nie była to idea zupełnie nowa. Przecież od wieków powszechnie nazywano Chrystusa Królem i władcą świata, a ponadto Synem Bożym. Tytuł ten przewijał się w pismach Ojców Kościoła i w liturgii. Jednak Pius XI chciał przekonać wiernych, że wreszcie uznajemy Chrystusa nie tylko prywatnie, ale i publicznie. Chciał, by świat zobaczył, że pokój i sprawiedliwość są możliwe tylko wtedy, gdy społeczeństwa uznają Jego władzę króla i Jego rodowód. To święto Chrystusa Króla miało być corocznym, globalnym manifestem wiary w Jego uniwersalne panowanie i ogólnie – królestwo Jezusa.

Jesteś Królem? O jaką władzę i panowanie Jezusa chodzi?

Kluczowa scena rozgrywa się w pretorium Piłata. Rzymski namiestnik, człowiek brutalnej, ziemskiej siły, staje twarzą w twarz ze związanym Jezusem. Pyta wprost: „Jesteś Królem?”. Pytanie to w ustach Piłata brzmiało jak absurd. W końcu ten człowiek nie wyglądał na króla. Nie miał armii, pałaców ani bogactw.

Odpowiedział Jezus w sposób, który do dziś definiuje nasze pojęcia o władzy: „Królestwo moje nie jest z tego świata”. To zdanie-klucz. Jego królestwo jest czymś zupełnie innym niż królestwa ziemskich władców. Jezus Chrystus nie ma w ręku berła ze złota, a Jego tronem królewskim stanie się wkrótce krzyż.

Więc dlaczego jest Królem? Encyklika Quas Primas wyjaśnia to w mistrzowski sposób. Jezus jest Królem całego stworzenia z kilku powodów:

  1. Z racji natury. Jest Bogiem Człowiekiem, synem Dawida. Jako druga Osoba Trójcy Przenajświętszej, będąc współistotnym Ojcu (mając nieograniczone władztwo nad wszystkim stworzeniem), stworzył świat. Z tego powodu najwyższego stopnia dostojeństwa ma absolutną władzę nad wszystkim, co istnieje. Jest Panem nieba i ziemi.

  2. Z racji nabycia. Jest naszym Odkupicielem. Na krzyżu zapłacił za nas najwyższą cenę. Należymy do Niego nie tylko jako stworzenia, ale jako „lud nabyty krwią”.

  3. Z racji wyboru. Tu dochodzimy do sedna. Chrystus Króluje tam, gdzie jest dobrowolnie przyjęty.



Kiedy Piłat drążył temat: „Jesteś Królem?”, Jezus potwierdził: „Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”.

Jego panowanie to panowanie Prawdy. Chrystus Króluje w umysłach ludzkich, gdy przyjmujemy Jego naukę. Chrystus Króluje w woli ludzkiej, gdy nasza nieskazitelna wola ludzka stosuje się do najświętszej woli boskiej. Chrystus Króluje jako Król serc, gdy kochamy Go ponad wszystko, bo pociąga nas siłą miłości, a nie przymusu. To tytuł króla najzupełniej inny, niż pojmował Piłat.

Dla tych, którzy pragną otoczyć się wizerunkami Króla Prawdy, polecamy kolekcję ikon pisanych z sercem.

Zakończenie, które jest celem. Dlaczego uroczystość Chrystusa odbywa się w ostatnią niedzielę listopada?

Początkowo intencją papieża Piusa XI było, by uroczystość Jezusa Chrystusa Króla przypadała na ostatnią niedzielę października. Był w tym głęboki sens. Święto to miało poprzedzać Uroczystość Wszystkich Świętych, pokazując, że Chrystus jest Królem, nie tylko królem Izraela, któremu hołd oddają wszyscy zbawieni w niebie.

Jednak w 1969 roku nastąpiła zmiana. Reforma soborowa przeniosła tę wielką uroczystość. Gdzie? Na sam koniec roku kościelnego. Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata przypada odtąd na ostatnią niedzielę czasu zwykłego. To ostatnia niedziela zwykła w kalendarzu, tuż przed rozpoczęciem Adwentu.

Ta zmiana ma gigantyczne znaczenie teologiczne. To nie było przypadkowe przesunięcie. Umieszczając uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata na samym końcu, Kościół przekazuje nam coś fundamentalnego. Cały rok liturgiczny – od Adwentu, przez Boże Narodzenie, Wielki Post, Wielkanoc, aż po długie tygodnie czasu zwykłego – jest drogą. Ścieżką, która zmierza do jednego celu: do pełnego uznania, że Jezus Chrystus jest Panem i Królem Wszechświata.

Ta ostatnia niedziela roku przypomina nam o końcu czasów, o Paruzji. Przypomina słowo Boga, że historia ma swój cel i że tym celem jest Jego panowanie – panowanie miłości, sprawiedliwości i pokoju. Chrystusa Króla ogłaszamy Alfą i Omegą, początkiem i końcem wszystkiego.

Przyjdź Królestwo Twoje. Jak króluje Chrystus w naszych sercach?

Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata nie jest więc tylko wspomnieniem historycznym ani teologiczną abstrakcją. To dzień głębokiej, osobistej decyzji. W codziennej modlitwie, w Modlitwie Pańskiej, powtarzamy słowa: „Przyjdź Królestwo Twoje”. Co one oznaczają w kontekście dzisiejszego święta? Oznaczają naszą zgodę. Zgodę na to, by Jezus objął władzę króla w naszym życiu. Sam Chrystus powiedział, że Jego królestwa nie da się obserwować. Ono jest „pośród was”. Zaczyna się w ludzkim sercu.

Chrystus Króluje w nas, gdy Jego słowo staje się ważniejsze niż opinie płynące z całego świata. Gdy w głębi umysłu szukamy prawdy, którą jest On sam. Króluje, gdy nasza nieskazitelna wola ludzka wybiera dobro, chociaż Chrystus często prowadzi nas drogą krzyża, a nie łatwych sukcesów. Uznanie Chrystusa Króla to także postawa społeczna. To pytanie o obecność Ewangelii w naszym otoczeniu, w pracy, w rodzinie. I troska o to, by Jego królestwo sprawiedliwości dotykało tych najbardziej potrzebujących. Dewocja ta jest mocno związana z kultem Najświętszego Serca. To właśnie Najświętszego Serca Pana jest tronem Jego miłości. On chce być Królem serc, pociągając je, a nie łamiąc naszą wolną wolę.

Niech uroczystość Jezusa Chrystusa Króla będzie dla nas dniem odnowienia tej decyzji. Dniem, w którym powiemy z radością: Tak, Jezusie, Jesteś Królem mojego życia. Panuj w moich myślach, słowach i czynach. Dziś i na wieki. Niech więc ten wyjątkowy czas będzie okazją do osobistego zawierzenia.

Magnes Chrystus Król

Zobacz

Obraz Chrystus Król na płótnie 50x70

Zobacz

Obraz Chrystus Król w ramie z paskiem 30 x 40

Zobacz

Obraz Chrystus Król Biała Przecierana Rama

Zobacz

Modlitwy do Chrystusa Króla

Zobacz

Koronka do Chrystusa Króla

Zobacz

Wszystkie komentarze