Ikony religijne – gdzie je umieścić i jak o nie dbać

Ikony religijne – gdzie je umieścić i jak o nie dbać

Ich pielęgnacja polega przede wszystkim na ochronie przed blaknięciem i regularnym usuwaniu kurzu suchą, miękką ściereczką. To jednak dopiero fundamenty. W niniejszym artykule zgłębimy tajniki aranżacji domowej przestrzeni modlitwy i odpowiemy na trudne pytanie: co zrobić, gdy ikona ulegnie zniszczeniu?

Gdzie ikona w domu znajdzie swoje najlepsze miejsce?

Pierwszą odpowiedzią, jaka nasuwa się na myśl, jest: w miejscu honorowym, sprzyjającym refleksji i spokojowi. Tradycja wschodnia, z której wywodzą się ikony, podpowiada „święty kąt”, czyli zazwyczaj wschodni narożnik głównej izby. Tam tworzono domowy ikonostas. Było to serce domu, miejsce, gdzie rodzina zbierała się na modlitwę.

Jak przenieść tę piękną tradycję do naszych współczesnych mieszkań?

Dziś najważniejsza staje się intencja i funkcja miejsca. Ikona nie powinna znajdować się w chaotycznej przestrzeni, obok telewizora czy w przejściu, gdzie będzie narażona na potrącanie. Szukamy dla niej przestrzeni, która naturalnie wycisza.

  • ● Salon lub pokój dzienny. Świetne miejsce, jeśli jest to centrum życia rodzinnego. Ikona (np. Świętej Rodziny lub Chrystusa Pantokratora) może przypominać domownikom i gościom o duchowym wymiarze codzienności. Dobrze, jeśli ma swoją wydzieloną przestrzeń na ścianie, np. nad komodą, gdzie można też postawić świecę.
  • ● Sypialnia. Przestrzeń bardzo osobista, intymna. Ikona w sypialni (np. wizerunek Matki Bożej lub Anioła Stróża) sprzyja osobistej, wieczornej i porannej modlitwie. To miejsce, gdzie w ciszy możemy powierzyć swoje troski przed snem i z nadzieją zacząć nowy dzień.
  • ● Pokój dziecka. Wizerunek Anioła Stróża lub patrona dziecka to piękny i pełen miłości gest. Ikona staje się cichym opiekunem, wprowadzając dziecko w świat wiary w sposób naturalny i pełen ciepła.
  • ● Kącik jadalny lub jadalnia. Miejsce spożywania posiłków to także moment rodzinnej wspólnoty. Ikona (np. Ostatniej Wieczerzy lub scena z Kany Galilejskiej) może towarzyszyć modlitwie przed i po posiłku.

Często zastanawiacie się, czy są miejsca, gdzie ikon się nie umieszcza? Zdecydowanie należy unikać łazienki. W kuchni, jeśli już, to z dala od źródeł pary, tłuszczu i ciepła, które mogą ją szybko uszkodzić. Najważniejsze, by ikona nie była traktowana jak zwykły bibelot, ale jako przedmiot niosący głębsze przesłanie.

Jak dobrać ikonę do serca i... pomieszczenia?

Wybór ikony to najczęściej sprawa bardzo osobista, podyktowana wewnętrznym poruszeniem lub osobistą drogą duchową. Do salonu, jako centrum domu, często wybierany jest wizerunek Chrystusa Pantokratora (Wszechwładcy) – przypomina on o Jego obecności w sercu rodziny. Równie popularna jest Święta Rodzina, będąca wzorem miłości i wzajemnego oddania.

Do sypialni wiele osób wybiera wizerunki Bogurodzicy. Jej przedstawień jest mnóstwo, a każde niesie inny ładunek emocjonalny. Może to być Hodegetria (Wskazująca Drogę), Eleusa (Czuła) lub Oranta (Modląca się). Poszukując ukojenia i wsparcia, warto zwrócić uwagę na Ikonę Matki Bożej Nieustającej Pomocy, której symbolika jest niezwykle bogata i pocieszająca.

W pokoju dziecka naturalnym wyborem jest Anioł Stróż lub święty patron, którego imię nosi pociecha. To budowanie osobistej więzi ze świętym opiekunem już od najmłodszych lat.

Wybierając ikonę, warto wsłuchać się w siebie. Który wizerunek przyciąga wzrok? Która historia świętego jest mi szczególnie bliska? Ikona ma być „oknem”, przez które patrzymy, ale i przez które czujemy się widziani. To ma być osobiste spotkanie.

Ikona Jezus Pantokrator 12x16

Zobacz

Ikona Matka Boska Nieustającej Pomocy

Zobacz

Ikona św. Rodziny 12x16

Zobacz

Jak dbać o ikonę, by była „oknem” na lata?

Ikona, szczególnie ta „pisana” (nie „malowana” – w terminologii ikonograficznej ikony się „pisze”, gdyż są teologicznym przekazem), to dzieło wrażliwe. Najczęściej jest to deska (lipowa, olchowa) pokryta gruntem, na którym położono pigmenty, często naturalne, spojone temperą jajeczną. Całość bywa zabezpieczona olifą, czyli specjalnym werniksem lub nowoczesnymi lakierami. Ta złożona struktura jest wrażliwa na czynniki zewnętrzne.

Absolutnie pierwszorzędną zasadą jest zero bezpośredniego słońca.

Promienie UV są bezlitosne dla pigmentów. Powodują ich blaknięcie i płowienie. Ikona powieszona na ścianie, na którą przez kilka godzin dziennie pada ostre słońce, po kilku latach może stracić swoją głębię kolorów.

Druga zasada: stabilność warunków otoczenia.

  • ● Wilgotność. Drewno „pracuje”. Gwałtowne skoki wilgotności (np. bliskość kuchni, łazienki, ale też nawilżacza powietrza) sprawiają, że deska pęcznieje i kurczy się. To prosta droga do pęknięć warstwy malarskiej.
  • ● Temperatura. Podobnie działają skoki temperatur. Dlatego ikony nie wiesza się nad kaloryferem, kominkiem ani w pobliżu klimatyzatora.
  • ● Zanieczyszczenia. Kurz, dym (także z kadzidła czy świec, choć te są nierozłączne z modlitwą) osiadają na powierzchni.

Jak zatem czyścić ikonę? Bardzo ostrożnie.

● Na sucho. Do regularnego usuwania kurzu wystarczy bardzo miękki pędzel (np. duży, kosmetyczny pędzel typu „kabuki”) lub sucha, miękka ściereczka z mikrofibryalbo flaneli. Robimy to delikatnie, bez szorowania.

● Żadnej wody i chemii. Absolutnie nie wolno używać wody, płynów do mycia, spirytusu czy, co gorsza, płynów do mebli. Woda może wejść w mikropęknięcia i uszkodzić grunt. Chemikalia mogą zmatowić lub rozpuścić werniks i nieodwracalnie uszkodzić warstwę malarską.

● Tłuste plamy. Powierzchni ikony staramy się nie dotykać palcami, ponieważ istnieje ryzyko pozostawienia tłustych śladów. Jeśli już dojdzie do zabrudzenia, nie próbujmy go usuwać na siłę. Lepiej skonsultować się z konserwatorem.

Najlepszą ochroną dla cennych, starych ikon jest umieszczenie ich w kiocie. To specjalna, zwykle oszklona gablotka, która tworzy mikroklimat i chroni przed kurzem oraz nagłymi zmianami warunków.

Co zrobić ze zniszczoną ikoną? Proste odpowiedzi na trudne pytanie

To dylemat, który trapi wielu wiernych. Co zrobić, gdy ikona spadnie, deska pęknie, obraz wyblaknie lub po prostu odziedziczymy wizerunek w bardzo złym stanie? Jedno jest pewne – zniszczonej ikony ani żadnego innego pobłogosławionego przedmiotu (jak różaniec czy krzyżyk) nie wolno wyrzucać do zwykłych śmieci.

Traktujemy te przedmioty z szacunkiem, ponieważ służyły celom sakralnym. Wyrzucenie ich ze śmieciami komunalnymi byłoby aktem braku szacunku, wręcz profanacją.

Mamy kilka sprawdzonych rozwiązań:

● Naprawa lub konserwacja. Jeśli ikona ma dla nas dużą wartość (duchową lub materialną), pierwszym krokiem powinna być konsultacja z profesjonalnym konserwatorem dzieł sztuki lub ikonografem. Czasem uszkodzenia, które laikowi wydają się dyskwalifikujące, dla fachowca są możliwe do naprawienia.

● Przekazanie do parafii. To najprostsze i najczęstsze rozwiązanie. Zniszczoną ikonę (lub inne dewocjonalia) można zanieść do swojego proboszcza, do zakrystii lub biura parafialnego. Kościół ma wypracowane procedury. Najczęściej takie przedmioty są palone (w specjalnym piecu lub miejscu), a popiół jest grzebany w poświęconej ziemi (np. na cmentarzu parafialnym w miejscu, gdzie nie ma grobów).

● Spalenie (jeśli pozwala na to materiał). Jeśli ikona jest wykonana głównie z drewna lub papieru (np. reprodukcja naklejona na deskę), możemy ją spalić sami. Należy to jednak zrobić z szacunkiem – nie w ognisku po kiełbaskach czy razem ze śmieciami. Chodzi o czyste spalenie, np. w domowym kominku (gdy jest czysty) lub w metalowej beczce w ogrodzie. Zebrany popiół należy następnie zakopać w ziemi (w ogrodzie, pod drzewem – w miejscu „czystym”).

● Zakopanie. Jeśli ikony nie da się spalić (np. jest metalowa, ceramiczna, ma dużo elementów z tworzywa), należy ją zakopać. Najlepiej owinąć ją w czyste, naturalne płótno (np. lniane) i zakopać w miejscu godnym, gdzie nie będzie narażona na wykopanie, np. w głębszym punkciewe własnym ogrodzie.

Pamiętajmy, że dbałość o dewocjonalia obejmuje cały ich „cykl życia” – od świadomego zakupu, przez lata modlitwy, aż po godne pożegnanie, gdy czas zrobi swoje.

Jak stworzyć osobisty kącik modlitwy z ikonami?

Posiadanie ikony w domu to zaproszenie. Można poprzestać na jednej, która stanie się centrum naszego domowego Kościoła. Można też stworzyć mały, domowy ikonostas. Jak się do tego zabrać?

Najważniejsza jest hierarchia. Jeśli decydujemy się na kilka wizerunków, centralne miejsce powinien zajmować Chrystus. Po Jego prawej stronie (czyli patrząc na ikony – po naszej lewej) umieszczamy Matkę Bożą. Po lewej stronie Chrystusa (naszej prawej) – Jana Chrzciciela. To podstawowy zestaw, tzw. Deesis.

Dalej możemy dodawać wizerunki aniołów, patronów rodziny, świętych, którzy są nam szczególnie bliscy. Warto wieszać je na poziomie wzroku lub nieco wyżej – tak, by nasz wzrok naturalnie kierował się ku górze.

Tworząc tego typu kącik, warto zadbać o spójność. Ikony nie muszą być identyczne, ale dobrze, by do siebie pasowały stylistycznie. Przeglądając ikony w naszym sklepie, możecie z łatwością dobrać wizerunki, które stworzą harmonijną całość, niezależnie od tego, czy szukacie klasycznych ikon bizantyjskich, czy tych o bardziej współczesnej formie.

Ważne jest też oświetlenie. Ikona nie lubi ostrego słońca, ale preferuje światło. Delikatne, punktowe oświetlenie, np. mały kinkiet nad ikoną lub blask płomienia świecy, wydobywa z niej jej mistyczny charakter, złocenia zaczynają „grać”, a kolory nabierają głębi. Taki kącik staje się prawdziwą oazą spokoju, miejscem spotkania, które karmi duszę.

Najczęstsze pytania dotyczące ikon

Zebraliśmy kilka pytań, które najczęściej budzą Wasze wątpliwości. Postaramy się je rozwiać.

Czy ikona, którą kupuję, musi być poświęcona?

To dobre pytanie. Sama ikona, jeśli jest stworzona z modlitwą i zgodnie z kanonem, już jest pełna duchowej treści. Jednak jej pobłogosławienie (potocznie mówimy: poświęcenie) w kościele to piękny i ważny gest. To jakby oficjalne zaproszenie jej do naszego domu, do naszej rodziny i do naszej modlitwy. Kapłan przez specjalną modlitwę niejako potwierdza jej sakralny charakter i prosi Boga, by przez ten wizerunek udzielał nam łask.

Czym tak naprawdę różni się ikona pisana ręcznie od drukowanej? 

Różnica jest ogromna, przede wszystkim w sercu i czasie włożonym w jej powstanie. Ikona pisana to tygodnie lub miesiące pracy ikonografa. To jego modlitwa, post, skupienie przelane na deskę. Tradycyjne, często naturalne pigmenty, złoto, to niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju dzieło ducha i rąk. Ikona drukowana jest piękną, często bardzo wierną kopią słynnego wizerunku, naniesiona nowoczesnymi technikami na deskę.

Czy jedna jest gorsza od drugiej w modlitwie? Absolutnie nie. Obie mogą być wspaniałym oknem do nieba. To raczej kwestia naszej osobistej wrażliwości, tego, czy szukamy unikatowego dzieła sztuki sakralnej, czy po prostu pięknego wizerunku, który ma nam towarzyszyć.

Czy mogę powiesić ikonę w kuchni? 

Rozumiemy intencję. Chcecie, by Bóg był obecny wszędzie, także podczas rodzinnych posiłków. Jednak kuchnia to dla ikony, szczególnie tej pisanej na drewnie, bardzo trudne środowisko. Para wodna z gotowania, osiadający tłuszcz, gwałtowne zmiany temperatur… To wszystko może jej nieodwracalnie zaszkodzić. Jeśli już bardzo Wam zależy, wybierzcie ikonę chronioną szkłem i umieśćcie ją z daleka od źródeł ciepła i pary.

Ikona Jezus Pantokrator 12x16

Zobacz

Ikona Matka Boska Nieustającej Pomocy

Zobacz

Ikona św. Rodziny 12x16

Zobacz

Czy wypada dać ikonę w prezencie? 

Ależ oczywiście, że tak. To jeden z najwspanialszych i najbardziej treściwych prezentów, jakie można podarować. Niesie ze sobą życzenie opieki, błogosławieństwa i dobra. Ikona Świętej Rodziny dla nowożeńców? Coś pięknego. Anioł Stróż z okazji Chrztu Świętego? Wspaniały towarzysz na całe życie. To podarunek, który ma duszę i zostaje w sercu na lata, o ile oczywiście wiemy, że osoba obdarowana doceni taki duchowy gest.

Wszystkie komentarze